Siedzi za barierkami z trójką dzieci. ona robi zdjęcia, jej starsza córka pisze coś w notatniku, a bliźniaki wesoło śpiewają przyśpiewki klubowe.
- Luiza, a gdzie ten Twój kolega?- pyta się kobieta.
- Akurat blokuje- uśmiecha się.
Wysoki 17 latek motywuje resztę drużyny po chwili odwraca się w stronę dziewczyny i coś szepcze.
- Luiza jak ty go poznałaś? Na meczu?- pyta się mama dziewczyny.
-Mamo, my chodzimy razem do klasy!- mówi oburzona.- Ale pamiętasz, żeby przyjść jutro na mój mecz?
- Tak córeczko, ale taty nie będzie.
Mecz kończy się.
- To ja idę z Olą i Piotrkiem do domu. Nie wróć za późno. Cześć- żegna się kobieta i odchodzi.
Do barierek podchodzi chłopak z 6.
- Cześć Liza- daje jej buziak w policzek.
- Cześć Kuba. Gratuluję świetnego meczu- mówi cicho.
- No chodź tutaj- prosi.
Dziewczyna przeskakuje przez barierki.
Chłopak zaczyna ją przytulać.
- Kuba, co się dzieje?- pyta się dziewczyna.
Chłopak wypuszcza ją z objęć.
- Liza, mam propozycję gry w Spale- mówi prosto z mostu.- Nie wiem co zrobić. Chcę tutaj zostać. Zostać z Tobą.
- Kuba, obiecaliśmy sobie, że jak któreś dostanie jakąś propozycję gry w lepszym klubie to ją przyjmie- mówi.
- Liza, ale wtedy to byliśmy w gimnazjum i byliśmy przyjaciółmi.
- My jesteśmy przyjaciółmi, prawie nic się nie zmieniło od wtedy.
- Nie Liza. Ja cię kocham i nie jesteś tylko przyjaciółką. Jesteś kim więcej - mówi cicho.
- Nie, Kuba. Obiecaliśmy so...
Chłopak zaczyna ją całować.
- Muszę już iść do szatni. Spotkamy się jutro po meczu. Cześć.
Liza siada na parkiecie i zaczyna płakać. Dzwoni do niej telefon. Spogląda na ekran i widzi numer taty. Odbiera go.
- Luiza czy mam przyjść po Ciebie do hali?- pyta się z troską.- Masz jakieś problemy?
- Tato przyjdź do mnie. Musimy pogadać- prosi.
Po 5 minutach na parkiecie stoi mężczyzna. Siada obok córki i ją przytula.
- Co jest Mała?- pyta się.
- Kuba powiedział, że mnie kocha, a ja nie mogę mu powiedzieć tego! On jest dla mnie jak brat- dziewczyna zaczyna bardziej płakać.
- Wstawaj. Idziemy do Europy. Tam na spokojnie porozmawiamy.
Tak zaczyna się ta historia. Moja historia. Historia Luizy Bąkiewicz. Dziewczyny, która ma już prawie 16 lat i kończy drugą liceum. Niemożliwe? A jednak. Uczennica klasy o profilu bio-chem-sport, do której chodzą sportowi kujoni. Tutaj trzeba połączyć pasję z nauką. Ja i Kuba jesteśmy jednymi z najlepszych. I dlatego trzymamy się razem. We wszystkim sobie pomagamy. Nawet z moimi gorszymi dniami. Nasza przyjaźń mogłaby trwać na wieki, ale zawsze są jakiej 'ale'.
~*~
Hello.
Powracam do pisania. Jeżeli czytaliście moje pierwsze opowiadanie zycie-pisane-chwila.blogspot.com to chyba już wiecie o kim to jest. Nasza mała Luiza trochę podrosła i to o niej będzie opowiadanie o wdzięcznej nazwie odrobinę miłości. Rozdziały nie wiadomo kiedy będą dodawane, ale postaram sie co tydzień. Rozdziały będą krótkie, wiec mam nadzieje, ze nie będę musiała ich długo pisać.
Zapraszam do wpisywania się do zakładki informowani oraz zaglądaniu i pytaniu na asku i twitterze. Do następnego :D
Co to za ale? Dlaczego ona jego nie kocha?
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością na rozwój akcji ;*